Archiwum Wstępniak, Hot dogi, Chamburgery, Nowa stara skala, Wzorce, Nowe drogi, Szranki i konkury, W poszukiwaniu buły..., Bulteriery i angory, Jaskinie, Dawid, Lotniki |
Kategoria żywcowa Przejścia solowe znów jakby weszły w modę. Wiele osób jest żywo zainteresowanych dreszczykiem emocji, gdzie stawką jest zrobienie drogi (bez zawracania sobie głowy asekuracją) lub ... akt końcowy. Przejścia na "żywola" zelektryzowały środowisko, wielu nie może jeszcze ochłonąć po wyśmienitym żywcu Wojtka Kurtyki. Zdajemy sobie sprawę, że chodzi o zachowania marginalne, lecz trudno nie uchylić czoła przed takim wynikiem. Jest to wysokie wyniesienie poprzeczki poziomu możliwości psychicznych we wspinaniu solowym. Wojtek pokazał nam, że nie wiek i przypak są decydujące, lecz motywacja do działania. Nie tak dawno, dwóch znanych wspinaczy krakowskich spotkało się przypadkiem w dolinie Bolechowickiej, gdzie obserwowali Wojtka Kurtykę robiącego raz za razem "Maharadżę" na wędkę. Jeden z nich zagadnął żartobliwie czy chodzi o przygotowanie do przejścia żywcowego. Drugi wspinacz, związany skądinąd historycznie z tą drogą, który dosłyszał tylko ostatnią część pytania, zapytał co będzie żywcowane - "Chyba nie Maharadża?" - padło z ust "niedowiarka". Oczy szeroko się rozwarły. Trudno było to wtedy brać na poważnie, choć Wojtek pokazał już nie raz, że potrafi żywcować ("Abazy" z wyjściem na wprost, "Dolny okap Baby Jagi", "Rysa Babińskiego" i wiele innych). A teraz to fakt: WOJTEK ZROBIŁ NA ŻYWCA "CHIŃSKIEGO MAHARADŻĘ" VI.5, w pierwszej połowie lipca przed wyjazdem na wyprawę na Nanga Parbat. Jesteśmy pod wrażeniem. Brawo Wojtek. Innym udanym żywcem jest przejście wschodzącej gwiazdy polskiego wspinania MATEUSZA KILARSKIEGO z Sosnowca, drogi "Sam miód" VI.4 w Podzamczu. Droga ta, choć krótka, jest treściwa i przejście to należy do ważniejszych mimo, że Mateusz zawsze schodzi tą drogą po jej poprowadzeniu. JANUSZ ŁĄTKA z Tarnowa dokonał udanego powrotu na scenę po pobycie na "saksach" przeżywcowując "Szarą Płytę" VI.3 i "Rysę Babińskiego" VI.2+, obie bez większej znajomości, co wpływa na wysoką ocenę tych wyczynów, przeszedł również RP "Kaplica przyjacielu" VI.5+. Wspomnieć również należy zdumiewające wyczyny 19-latka ROBERTA STACHNIKA (Młody Renard), który przeżywcował "Freneya" VI.2+ oraz "Nity" VI.4!! na Zakrzówku, a także "Sinusoidę" VI.3 w Bolechowicach. Brawo młoda psycha. Przejścia RP Skałki Podkrakowskie Z przykrością stwierdzić trzeba, że nie można popaść w euforię patrząc na tegoroczne wyniki w kategorii RP. Nieliczne przejścia dróg najtrudniejszych świadczą o tym, że mało się wspinamy dla wysokich wyników. Największym optymizmem napawają przejścia MARCINA GISBERNA WRÓBLA (17 lat). Niezmordowaną bułę wykazują też WOJTEK KURTYKA i TOMEK PĘCHERZ LEWANDOWSKI. POCHYLEC
POLNIK
W Krakowie pojawiło się kilku młodych wspinaczy, którzy po zaledwie roku wspinania prowadzą już trudne drógi. Oby tak dalej.
PODZAMCZE Na uwagę zasługują przejścia dwóch młodych wspinaczy Mateusza Kilarskiego (19) i Marcina Bartochy (18), którzy bez kompleksów robią najtrudniejsze drogi. WIELKA CIMA
DEMON
OKIENNIK WIELKI
MORSKO
BUOUX
Przejścia OS Ponieważ poziom "onsajtowania" jest w Polsce ciągle niewysoki, uważamy, że należy wymieniać tu ciągle przejścia od VI.3+. Taki jest po prostu nasz poziom. Piszemy więc o najlepszych przejściach OS na obecną chwilę.
NASI W STANACH Jak doniosły nasze źródła, ostatnie miesiące przyniosły kilka ciekawych przejść za Wielką Wodą. Autorem głównego wydarzenia jest dobrze znany starszemu pokoleniu wspinaczy Marek Fabijanowski, który po długim okresie patentowania rozprawił się ze starym projektem w Kingston Quarry koło Nowego Yorku. "TERMINATOR" bo tak nazywa się droga jest 10 metrową sekwencją przechwytów, której wycena brzmi 5.14a (8b+). Autorem pierwszego powtórzenia jest 18-letni Craig Berman. Innym warym odnotowania przejściem w tym rejonie jest poprowadzenie przez Grześka Zajdę (Korona) "Public Enemy" drogi 5.12d (VI.5). Dla mniej zorientowanych dodam, że wszystkie drogi w Kingston powstały dzięki wiertarce a najłatwiejsza z nich to 5.12a. W słynnym Smith Rock w Oregonie stały rezydent tego rejonu Robert Rogoż przeszedł RP drogę "Rude Boys" 5.13b/c (VI.5+). K.Zieliński POD ŚCIANĘ
GĄSIENICA, Dolina Yosemite w ostatnich sezonach stała się areną spektakularnie szybkich przejść słynnych dróg typu BIG WALL. Autorami tej swoistej rywalizacji są oczywiście znający ścianę EL CAPITAN wspinacze kalifornijscy. Zapoczątkowali te wyścigi stali bywalcy doliny Peter Croft i Dave Schultz. Latem 1990 śrubowali oni szybkie przejścia dwóch słynnych klasyków : THE NOSE i SALATHE WALL. Wyposażeni w minimalną ilość sprzętu i stosując na większości wyciągów lotną asekurację (simul climbing) pokonali THE NOSE w 6godz. 10min. (poprzedni rekord 8godz. 2min.) i SALATHE WALL w 10godz 6min. Zachęceni tymi wynikami spróbowali łańcuchowego przejścia tych dwóch dróg, łączny czas wynosił 20godz. 30min. Zapytany przez redaktora "Rock and Ice" Schultz powiedział "It was like running a vertical marathon" (uczcie się języków obcych). Już w następnym sezonie znależli się chętni do złamania tych wyników. Byli nimi Andres Puhvel i znany ze świetnych startów w czasówkach Pucharu Świata Hans Florine. 4 czerwca 1991 przebiegli oni THE NOSE w 6godz. 3min. 16s i w dwa tygodnie później SALATHE WALL w 8godz. 56min. 53s. Na odpowiedź nie musieli długo czekać, tym razem Croft i Schultz koncentrują się tylko na THE NOSE i wyrabiają rewelacyjny czas 4godz. 48min. Kolejny rekord padł w maju 1992. Tym razem liderzy konkurujących zespołów połączyli swoje siły Florine i Croft, którzy nigdy wcześniej nie wspinali się razem, ubrani w bularki i szorty oraz zaopatrzeni w 1 litr wody na twarz przebiegli NOSA w 4godz 22min. W tym samym okresie pokonał NOSA w jeden dzień czysto kobiecy zespół : Nancy Feagin (zwyciężczyni ostatnich Mistrzostw Kanady) i Sue McDevitt - w 17godz. W dwa dni później Feagin i Florine przeszli SALATHE jako najszybszy zespół mieszany w 12godz. Do tego wszystkiego swoją cegiełkę dołożyła sama Lynn Hill przechodząc oczywiście z Hansem Florine NOSA w 8godz. 17min. Nie muszę dodawać, że to najlepszy czas zespołu mieszanego na tej drodze. Aby zakręcić Wam w głowie tymi godzinami i minutami do końca, dodam, że autorem najszybszego przejścia NOSA z autoasekuracją jest Stave Schneider: 21godz. 44min.. Daje to 37 minut na wyciąg włączając wspinanie, czyszczenie ściany ze sprzętu i jumarowanie. Wygląda na to, że wspinaczka na czas w dolinie Yosemite jest coraz bardziej popularna i stanowi alternatywę dla hakówek spod znaku A5+. K.Zieliński A WESTMENI ŁOJĄ Oto kilka świetnych on sightów dokonanych przez odwiedzających Stany młodych Europejczyków. 19 letni Szkot Adam Wainwright pokonał w czasie swego wielomiesięcznego pobytu w stylu OS drogi KINGS OF RAP (5.12d) oraz CHURNING IN THE WAKE (5.13a) w Smith Rocks. Niewiele brakowało do zrobienia RUDE BOYS, padła dopiero za drugą przymiarką. Podobne wyniki uzyskał 19-letni szwajcar Elie Chevieux, który wsiekał jeszcze wiele innych dróg od 5.12, do 5.13a, a przede wszystkim "przyonsajcił" drogi POWER (5.13b) w Smith Rock i WHEN LEGENDS DIE (5.13b) w Hueco Tanks. Dobrym osiągnięciem jest również powtórzenie przez niego słynnego SCARFACE (5.13d/14a) po 1,5godz. prób od razu "z dołem". Francuski zawodnik "B" Francois Lombard (20 lat) "zmęczył" w końcu OS drogę RUDE BOYS oraz OXYGEN (5.13b) w stylu nie podlegającym dyskusji estetycznej. Są to pierwsze OS tych dróg. Odezwał się także stary przypak w osobie Marca LeMenestrela, który po okresie wyciszenia przyjechał do Stanów, aby wsiekać stary problem Jasona Karna nazwany RUNT - wycena (5.13d) za trzecią przymiarką. Potem powtórzył jeszcze I'M A BAD MAN (5.14a) i wrócił do Europy, aby ponownie przebyć swoją drogę sprzed lat LE MINIMUM potwierdzając nową wycenę 8c po urwaniu kluczowego stopnia przez jednego z licznych patenciarzy tej drogi. Tata Marc'a, Jacques LeMenestrel (55 lat) zrobił w czasie pobytu w Stanach kilka 5.12b w stylu FLASH. We Francji, na własnym terenie jest na spokojnym poziomie 8a RP, podobno cały czas się rozwija. W modnym ostatnio rejonie na południu Francji - Orgon, Yuji Hirayama, który chyba już zapomniał mówić po japońsku na korzyść francuskiego, wraz z Lynn Hill (następna, jak powiadziałby pewien gość, francuzofilka) pokonali OS drogę GEANT DE PAPIER (8a). Jest to już drugie 8a drogiej Lynn w tym stylu. W tym samym rejonie, działał gwiazdor z Patagonii Stefan Glowacz. Przebył ci on OS drogę CUIR ET DENTELLE (8a+). Natomiast Mistrz nowej trudności Jibe Tribout poprowadził potwierdzone już nowe 8c MACUMBA CLUB. Ponieważ jest mu tego za mało, razem z Markiem Troussier i Franciszkiem Legrandem pracuje nad dróżką BRONX (8c+), która zapewne wkrótce puści przy takim zmasowaniu buły. Oczy Brytyjczyków ciągle zwracają się w stronę Raven Tor. "Stary" mistrz Mark Pretty rozprawił się po ciężkiej zimie z problemem obok HUBBLE. Jego nowa droga MAKE IT FUNKY to kolejne wyspiarskie 8c. DZIECI DO BOJU Jak mówią legendy 9-letni angol Adam Dewhurst przebył RP CONSENTING ADULTS (7a - VI.3). Mało tego, buńczucznie zapowiedział, że jeżeli tylko tato mu pozwoli to w najbliższym czasie poprowadzi dwie 7a+, które wcześniej zapatentował dzięki cierpliwości wymienionego wyżej taty. 18-letni Martin Bacher z Austrii wsiekał OS w Arco EL DIABOLO 8a+ oraz MID KILLER 8a w Crossano. 17-letni Daniel Andrada z Hiszpanii pokonał około setkę dróg powyżej 8a w tym jedno 8c MALDITA w Cuenca. KRONIKA TOWARZYSKA Dider Raboutou wszedł w związek małżeński z Robyn Erbesfield, z którą tak zawzięcie pakował we wspólnym garażu. Isabelle Patissier zamierza wejść w związek małżeński z niejakim Filipem dobrze znanym nawet polskim telewidzom z emitowanego w TVP programu USHUAIA. |
Wstępniak, Hot dogi, Chamburgery, Nowa stara skala, Wzorce, Nowe drogi, Szranki i konkury, W poszukiwaniu buły..., Bulteriery i angory, Jaskinie, Dawid, Lotniki |
Copyright (c) by Brytan |