28 kwietnia 2009

 

James Pearson o Summer Series Road Trip - wywiad

Piotr Turkot (wspinanie.pl): Skąd wziął się pomysł na tę wyprawę. Na waszym blogu przyznajecie, że jest ona trochę zwariowana - tak wiele miejsc w tak krótkim czasie... Czy nie za dużo? Jakie są wasze wrażenia?

James Pearson: Sądzę, że jednak zbyt dużo. Kiedy pierwszy raz spojrzeliśmy na mapę naszej trasy, wyglądała odrobinę kłopotliwie, ale w sumie łatwo. Jednak teraz, w trakcie trwania podróży, jesteśmy po prostu cały czas zmęczeni. W ogóle nie mamy chwili na odpoczynek. Wspinamy się, a kiedy skończymy wspinaczkę od razu wsiadamy do vana i jedziemy do nowego rejonu albo na kolejny pokaz. Jeśli mamy pokaz, to potem znowu do vana i znów wspinanie, i tak non stop.


Wspinanie i podróżowanie - Keith, Gaz i James-kierowca
(fot. summitseriesroadtrip)

Do tej pory mieliśmy dopiero dwa dni restu, choć nie do końca był to rest, bo w tym czasie prowadziliśmy samochód... A poza tym każdego dnia się wspinaliśmy lub uczestniczyliśmy w spotkaniach. To wszystko jest trochę zwariowane. To śmieszne uczucie poczuć, jak trudne może stać się 8a, kiedy cały czas jesteś fizycznie wykończony. Dlatego próbujemy robić te drogi szybko - flashem, onsightem, w 2. próbie, ponieważ kiedy zwlekasz dopiero wtedy można poczuć, jak są trudne.

Byliście już w kilku krajach...

Tak, na początku pojechaliśmy z Wysp do Szwecji, a później do Holandii, Belgii, Francji, Hiszpanii, z powrotem do Francji, potem Szwajcaria, Niemcy, a teraz Polska.


James i Gaz w ogródku skalnym w Chamonix
(fot. summitseriesroadtrip)

To faktycznie dość długa trasa.

Tak, na szczęście Polska to jeden z ostatnich przystanków.

Jakie oceniacie wspinanie na północy Europy w porównaniu z południem?

Jak do tej pory każdy kolejny rejon był inny. Nie dostrzegamy różnicy pomiędzy północą a południem, ponieważ każdy rejon oferował odmienny styl. Zaczęliśmy w Wielkiej Brytanii i nawet tam rejony różniły się między sobą - jeden był super przewieszony, drugi pionowy i bardzo techniczny. Potem pojechaliśmy do Szwecji, gdzie wspinaliśmy się po drodze pionowej, biegnącej wyraźną formacją, co z pewnością wyróżniało ją od większości wspinania sportowego. Droga biegła po ewidentnej płetwie. Miło było wspiąć się po czymś takim, aniżeli tylko od chwytu do chwytu. Potem przejechaliśmy przez Hiszpanię, która w większości jest przewieszona i klamiasta, następnie do Niemiec - jedna droga znajdowała się w Pfaltz, a druga na Frankenjurze. Całkowicie odmienne style - pierwsza była kompletnie pionowa i bardzo techniczna, druga po dziurkach i siłowa. Wspinaliśmy się codziennie i za każdym razem było to inne wspinanie...


Jedna z licznych imprez tripu (fot. summitseriesroadtrip)

Jakieś drogi utkwiły wam szczególnie w pamięci? Czy nic nie pamiętasz, bo było tego wszystkiego za dużo?

Zdecydowanie mamy takie "faworytki". Jedną z moich ulubionych dróg jest ta ze Szwecji - Abstract, głównie dlatego, że biegła tak piękną linią. To było bardzo interesujące wspinanie. Podobało mi się również w Margalef, prawdopodobnie ze względu na piękno rejonu. To fantastyczne miejsce. Potem Reve de Papillon w Buoux, też niesamowita droga ze względu na swoją historię - na pewno zapamiętam ją jako bardzo dobrą drogę.

A co powiesz o spotkanych wspinaczach?

Mamy specjalny system wyceny krajów oparty na ilości dostępnej skały, jakości skały, jakości samego wspinania, gościnności ludzi, z którymi się spotykamy i... dziewczynach. Każdy kraj, który odwiedzamy dostaje ocenę opartą na wszystkich tych czynnikach. Bardzo wysoko znajduje się Hiszpania - świetni ludzie, fajne dziewczyny, chociaż pogoda w Hiszpanii była naprawdę zła, co było dużym rozczarowaniem. Sądzę, że była to swoista anomalia. Również Szwajcaria znajduje się dość wysoko - gościnni ludzie, fajne imprezy...


Rozgrzewka przed wspinem we wrocławskim Eigerze
(fot. wspinanie.pl)

Czy macie jakieś oczekiwania względem Polski?

Jeszcze nie. Przeszliśmy się po mieście i widzieliśmy mnóstwo pięknych dziewczyn. To w gruncie rzeczy dobry początek. No i gościnność - zaproszono nas na obiad. Zatem jest nadzieja :-) Musimy tylko poczekać jeszcze kilka godzin, żeby zobaczyć, jak dalej potoczy się nasz trip i przekonać się jakie wspinanie czeka nas jutro. A wtedy będziemy mogli oficjalnie wycenić ten kraj, ale jak do tej pory wszystko wygląda bardzo obiecująco.

Znacie jakichś polskich wspinaczy?

Hmm... Znam kilku polskich wspinaczy, choć przyznam, że niezbyt wielu. Mam w Wielkiej Brytanii znajomego, od pewnego czasu mieszka w Anglii - to bardzo silny wspinacz z Polski. Jedną z najlepszych rzeczy, jeśli chodzi o podróże, jest możliwość spotkania nowych osób, poznania nowych przyjaciół, znalezienia miejsc, do których będzie można wracać. Jesteśmy w każdym z tych miejsc przez tak krótki okres czasu, że nie możemy poznać głębiej tych krajów. Możemy za to polegać na pierwszym wrażeniu i zdecydować się, gdzie chcielibyśmy wrócić w przyszłości. Mam nadzieję, że wtedy będziemy mieli więcej czasu i będziemy mogli bardziej się zaangażować.


Tuż przed prelekcją we Wrocławiu (fot. wspinanie.pl)

Jakie są reakcje ludzi na to, co robicie? Czy macie jakieś motto, które chcielibyście przekazać widzom waszych pokazów?

Kiedy zaczynaliśmy tego tripa, wydawało nam się, że zawsze musimy zachowywać się bardzo profesjonalnie. Szliśmy się wspinać, następnie prowadziliśmy samochód, a potem odpoczywaliśmy. Wydawało nam się, że musimy ukończyć tego tripa w możliwie jak najlepszej formie. Chcieliśmy być pewni, że odniesiemy sukces. Jednak potem zacząłem rozumieć, że z pewnej perspektywy to może wydawać się dość nudne. Chyba nie o to tak naprawdę chodzi we wspinaniu. Wspinanie polega na podróży, odwiedzaniu nowych miejsc i dobrej zabawie z ludźmi, których lubisz, na robieniu nowych rzeczy.

Wszystko zaczęło się wraz pojawieniem się różnych śmiesznych pomysłów do filmu, który chcieliśmy zrobić z tej wyprawy. Te zabawne pomysły wymknęły się nam spod kontroli i obecnie cała trasa zaczęła nabierać nowego znaczenia. Staramy się szaleć, jak tylko się da. Właśnie to chcemy przekazać na pokazach.


James podczas pokazowej wspinaczki na nowej ścianie w CW Eiger... (fot. wspinanie.pl)

Tak, jesteśmy na tripie, podczas którego robimy mnóstwo klasycznych dróg, ale to, co zapamiętamy z tej wyprawy to rzeczy, które przeżyjemy i ludzie, których spotkamy, to jak dobrze będziemy się przy tym wszystkim bawić. Od pewnego czasu dość dużo imprezujemy, co nie jest najlepsze przy długotrwałym prowadzeniu i nie pomaga we wspinaniu na trudnych drogach, ale to dobra zabawa i o to chodzi we wspinaniu. To prawie jak bitwa, w której chodzi o dotarcie do miejsc i spotkanie się z ludźmi. A samo wspinanie praktycznie staje się drugorzędne. Reakcje ludzi są bardzo przyjemne. Bardzo im się podobają nasze pokazy, ponieważ mówią nie tylko o wspinaniu, nie są bardzo nudne, nie są to opowieści typu: "przyjechałem, zrobiłem ten przechwyt, był ekstremalnie trudny, musiałem trenować pod niego przez 6 miesięcy, to była najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem, a potem pojechałem w inne miejsce i zrobiłem kolejną drogę i to była najtrudniejsza droga mojego życia..." To po prostu nudne.

Staramy się być odrobinę bardziej twórczy. Na pokazie, który zaraz zaprezentujemy, będzie sporo interesujących zdjęć. Bardzo nam się poszczęściło z wieloma zdjęciami, które zrobiliśmy na tym tripie.

Wielkie dzięki za rozmowę i powodzenia w tripie!

Piotr Turkot

Bookmark and Share Zgłoś b#322;ąd

Całość Road Tripu sponsoruje firma The North Face.

Więcej o wspinaczkowych i niewspinaczkowych wyczynach Jamesa i Gaza możecie przeczytać na blogu The North Face Summit Series.

Komentarze: Dodaj swój wątek
Brak komentarzy

Szukaj:

Artykuły kwietnia:

Formularz VI.7 - Ania Sztompka
Formularz VI.7 - Waldemar Podhajny
A l'Americane - IV cz. cyklu narciarskiego
Podsumowanie działalności tatrzańskiej 2008

Newsy kwietnia:

 · 

Opłaty na Zborowie dla wspinaczy spoza PZA

 · 

Przegląd boulderowy

 · 

Złoty Czekan 2008 - zmiany, ale czy na lepsze?

 · 

Księga Pamiątkowa Piotra Morawskiego

 · 

Co nowego w Naszych Skałach?

<

James Pearson o Summer Series Road Trip - wywiad

 · 

Wspinanie za darmo na Górze Zborów dla członków PZA

 · 

Chłopaki z TNF w Sokołach

 · 

James Pearson i Gaz Parry w Polsce - Summer Series Road Trip

 · 

Wieści z Himalajów

 · 

Nasze Skały negocjują wysokość opłat za wstęp do rezerwatu Góra Zborów

 · 

Dhaulagiri niełaskawa

 · 

PADani 2009 za nami

 · 

Puchar Świata w Trento - srebro dla Edyty

 · 

Ola Taistra z Oliany

 · 

Ondra znów zaskakuje

 · 

Mateusz Haładaj w Ospie

 · 

Ola Taistra z Margalef

 · 

Nowa kombinacja w Erto

 · 

Magazyn Górski nr 58

 · 

Hiszpańskie onsajty

 · 

Wspinaczkowy meeting w Lofotach

 · 

Najmocniejsza na Wyspach - Lucy Creamer

 · 

Juniorska Dupa Biskupa

 · 

Juniorki bulderują

 · 

9a w Japonii - Yuji Hirayama

 · 

Alpy 2009 - sprawozdanie

 · 

Puchar Świata na czas, 18 kwietnia, Tarnów

 · 

Łukasz Dudek na Underground

 · 

Dolina Kobylańska - nowe oblicze

 · 

Wokół Yangshuo

 · 

Dhaulagiri 2009 - zdobywamy wysokość

 · 

XII Memoriał im. Piotra Malinowskiego

 · 

Tuż przed startem PŚ na czas w Tarnowie

 · 

5. Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem - ruszyły konkursy!

 · 

Puchar Świata w Tarnowie - ostatnie przygotowania, pierwsi goście

 · 

Nowe drogi w Dolinie Kobylańskiej

 · 

Próba klasycznego przejścia na Fisher Towers

 · 

Lao Lao i China Climb w TV Planete

 · 

Włoskie wspinanie - Jakob Schubert i Adam Ondra

 · 

Pismo TPN w sprawie Taborów oraz wspinania w Tatrach Zachodnich

 · 

Góry nr 179

 · 

Wyprawa TOPR na Dhaulagiri - w bazie

 · 

4 żywioły cz. 2 - Alaska

 · 

Kazo na otwarcie boulderowego PŚ 2009

 · 

Msza Św. za Piotra Morawskiego

 · 

Strelovod dla Vidmar

 · 

Pomoc dla rodziny Piotra Morawskiego od Euromark Polska SA

 · 

Taternik już w sprzedaży

 · 

Enzo Oddo w Annot

 · 

Ze świata - z liną i bez

 · 

Fundacja Kukuczki organizuje zbiórkę dla Rodziny Piotra

 · 

Sprawozdanie z wypadku i akcji ratunkowej Piotra Morawskiego nadesłane przez Ryszarda Gajewskiego

 · 

Zginął Piotr Morawski

 · 

Nowa droga w masywie Berniny

 · 

Eksploracja Doliny Piritas w Argentynie

 · 

7 edycja BoulderFest

 · 

Nanda Devi East Expedition 2009

 · 

BHP wspinania - Kask. Utrapienie czy zbawienie?

 · 

Nowe ringi na Flaszce

 · 

PADani 2009 już 25 kwietnia

 · 

Konkurs Milleta i wspinanie.pl - wyniki!

 · 

Nowość we włoskim Erto

 · 

Uwaga! Wstęp wzbroniony

 · 

Summit Series w Polsce

 · 

Łukasz Dudek ponownie w Ospie

 · 

From dirt grows the flowers 8C po latach

 · 

Udany początek sezonu w Raven Tor

Archiwum:

2010: 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2009: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2008: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2007: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2006: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2005: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2004: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2003: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2002: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2001: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
2000: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06, 05, 04, 03, 02, 01
1999: 12, 11, 10, 09, 08, 07, 06

 

Zawody:

2009, 2008, 2007, 2006, 2005, 2004, 2003, 2002, 2001, 2000, 1999
Wersja RSS

wspinanie.plserwisbiznes newstopogaleriaforumogłoszeniaszkoły wspinaczkowelinkisklepksięgarniaredakcja
Webmaster. Copyright (c) by wspinanie.pl.